Na marginesie

24 stycznia 2010 o 15:23:56

O Joggerze

Ponad miesiąc temu, niedługo przed świętami Bożego Narodzenia, po Joggerze przetoczyła się burza z trollami w tle. Ktoś postanowił zabawić się w dość prymitywny sposób, ktoś poczuł się urażony, ktoś zamknął i tak od dawna nie aktualizowanego bloga, a administracja wykazała się działaniami raczej emocjonalnymi niż racjonalnymi, wprowadzając do regulaminu punkt podatny na interpretacje i cokolwiek kontrowersyjny. Mniejsza tutaj o szczegóły i nazwiska, bo kto na bieżąco śledził tamte wydarzenia ten wie o czym mowa, a kto nie śledził, ten wiele nie traci.

W zalewie wpisów które chyba tylko podnosiły czasową popularność kolejnych blogów, właściwie nic nowego do tematu nie wnosząc, oraz komentarzy, które dobitnie ukazywały że ilość treści wcale nie musi się przekładać na jej jakość, pojawiło się kilka wartościowych uwag i merytorycznych wypowiedzi. Myślę że warto je przypomnieć w czasie gdy emocje opadły, przedstawiając rzetelną krytykę Joggera.

Czytaj dalej… Komentarze wyłączone

07 stycznia 2010 o 22:10:21

Interpretacja wiersza Juliana Tuwima pt. „Trawa”

Interpretację wiersza Juliana Tuwima pt. Trawa rozpocząć należy od tytułu. Jest to tym bardziej zasadne, że autor używa zupełnie banalnego wyrazu, jakim jest „trawa”, jako wyszukanej metafory. Wyraz ten jest bowiem częścią slangu, niejakim kodem, który wykorzystuje zwykłe wyrazy w niezwykłym znaczeniu, zrozumiałym tylko dla wtajemniczonych — a tym samym stara się wymknąć czujnym oczom obrońców obyczajności. Przez trawę bowiem rozumie się tutaj nie roślinę z rodziny wiechlinowatych, popularnie nazywaną po prostu „trawą”, a przetwór z rośliny z rodziny konopiowatych, czyli przetworzoną roślinę zawierającą tetrahydrokanabinol — substancję psychoaktywną. Szczegółowa interpretacja wiersza, następująca poniżej, potwierdza tę tezę.

Czytaj dalej… 1 komentarz

02 stycznia 2010 o 22:07:30

Początek zwichrowania

Tamet icśowildeiwarps tsej myndej z hcyzsratsjan ńeindagaz hcynlarom. Ćśowildeiwarps ezswaz ałyb metoimyzrp einzcanzondej mynwytyzop. Yrbod keiwołzc łaisum ćyb — yzdęim imynni — meikeiwołzc mywildeiwarps.

Czytaj dalej… 5 komentarzy

01 stycznia 2010 o 23:10:39

O wyjątkowości dzisiejszej daty

W pierwszych minutach 2010 roku, stojąc z kumplem w kolejce do Żabki, miałem okazję usłyszeć rozmowę dwóch osób stojących obok. W sumie „rozmowa” to zbyt dużo powiedziane, bo jeden z nich zajęty był sępieniem drobnych od ludzi czekających na obsłużenie, ale drugi prowadził żywy monolog. Najpierw zastanawiał się co by było, gdyby policja karała za picie w miejscu publicznym również w sylwestra. Później jednak stwierdził że jest to przecież wyjątkowy dzień, i policja interweniowałaby tylko gdyby ktoś np. leżał na środku ulicy.

Czytaj dalej… 2 komentarze