Jogger Minia

Strona w permanentnej budowie.

Nowe koszulki

Informacje o wpisie.

Opublikowano 17 sierpnia 2007 o 23:34:52 w kategoriach: Osobiste.

3 komentarze; Góra strony.

Trackback; Poprzedni wpis; Następny wpis.

Dzisiaj do mych drzwi zapukał (no, nie dosłownie, gdyż skorzystał oczywiście z dzwonka) kurier. Po załatwieniu niezbędnych formalności trzymałem w ręku paczkę. Zanim napiszę o jej zawartości, powazelinuję trochę pocztę kurierską.

Jak działa nasza wspaniała Poczta Polska wie każdy. Notabene trzeba im przyznać, że od dwóch-trzech lat działa znacznie sprawniej, przynajmniej jeśli chodzi o prędkość dostarczania przesyłek. Niemniej od pewnego czasu konkurencją dla Poczty w dostarczaniu tradycyjnych przesyłek jest poczta kurierska. Wysłanie takiej przesyłki jest oczywiście droższe, ale za to przesyłka dochodzi znacznie szybciej (kiedyś było to do trzech dni, teraz chwalą się że zajmie im to do 24h) i kurier jest zazwyczaj delikatniejszy niż panie na poczcie – czytaj nie rzuca przesyłkami z napisem OSTROŻNIE. Ponadto trzyma ją cały czas przy tyłku, więc wątpliwe aby mu zaginęła. Wracając – któryś już raz po odebraniu przesyłki kurierskiej, mój gość wyjął takie dziwne urządzonko i sczytał kod kreskowy umieszczony na przesyłce. Właściwie nie wiem w jakim celu to zrobił, ale takie zabawki wzbudzają uzasadnione zaufanie. To takie nowoczesne. Notabene raz nawet Pan Kurier poprosił mnie o dokument tożsamości, z którego spisał numer identyfikacyjny (jeżeli ktoś z Was przyjrzy się papierom, które podpisuje przy odbieraniu przesyłki, zauważy że zazwyczaj jest taka rubryka). Pełen profesjonalizm, ciekawe tylko czy i on nie zostawiłby przesyłki innemu domownikowi. W każdym razie mam pewność, że nie dałby jej sąsiadowi.

Pokój jednak poczcie kurierskiej, kogo miałem pochwalić pochwaliłem. Wracając do zawartości plastikowego worka z napisem GSL – w środku były koszulki. O takie.

Kilka słów o firmie, która mi je zagwarantowała, czyli sklepie www.koszulki.com (czyt. wazeliny ciąg dalszy). Zamówienie złożyłem w środę, kiedy to obchodziliśmy podwójne święto: Wojska Polskiego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Jak wiadomo, był to dzień wolny od pracy. Dzisiaj rano (gdyż wczoraj prawie nie siedziałem przy komputerze) przeczytałem e-mail od sklepu, że moja przesyłka została wysłana, do tego nr przesyłki i kontakt z ludźmi którym mam narzekać, gdyby przesyłka nie doszła w ciągu doby od otrzymania e-maila. No i dzisiaj po południu doszła. Całkowity termin realizacji – dwa dni robocze. Godne podziwu.
Mniej godne podziwu jest to, że aby móc cokolwiek zamówić konieczne jest założenie konta w sklepie. Nie lubię, gdy ktoś zmusza mnie do rejestracji, podczas gdy ja chcę tylko kupić jeden towar i najpewniej zapomnieć o całej sprawie. Niestety tylko raz spotkałem się ze sklepem, który umożliwiał zakup towaru bez rejestracji konta, co godne jest najczystszej wazeliny. Wracając jednak do kozulek: błyskawiczny termin realizacji i możliwość zapuszkowania ciucha sprawiają, że może jeszcze kiedyś zrobię użytek z założonego konta.

Teraz kilka słów o samym towarze, czyli temat do którego zmierzam od samego poczatku wpisu. Primo eMka eMce nierówna: podczas gdy w BSoD-zie czuję się dobrze, nieszczęścia są trochę zbyt obcisłe uwypuklając wcale nie najmniejszy mój mięsień piwny. Secundo jakość nadruku jest wyraźnie niższa niż na koszulkach zakupionych z Koszulkowa; wyszło jednak także taniej. Tetrio przy pierwszym praniu okazało się, że niebieska koszulka lubi, gdy woda wkoło niej ma podobny kolor, co nie nastraja optymistycznie na przyszłość; z drugiej strony zdecydowana większość koszulek które posiadam również barwi, a nie widać na nich przebarwień.

Tym przydługim wpisem chciałem powiedzieć, że do mojej kolekcji nietypowych koszulek, która do tej pory składała się z dwóch kupionych blisko rok temu dołączyły dwie nowe.

Komentarze

Z koszulkowa . Gdzieś tam jest możliwość kupienia koszulki z własnym nadrukiem. Procedura wygląda tak: wysyłasz im opis (lub w ogóle projekt), oni Tobie odsyłają projekt jak to wygląda na koszulce. Możesz albo go odrzucić (opisując oczywiście co Ci się nie podoba) albo zatwierdzić. Projekt zatwierdzony jest wyceniany, otrzymujesz nr konta, wpłacasz ile trzeba i czekasz na swoje nowiutkie koszulki :) .

Ja za tę Jabberową zapłaciłem 40 PLN, ale trzeba przyznać, że
a) gramatura jest bardzo wysoka (190g)
b) jakość napisu również jest bardzo wysoka (te z http://www.koszulki.com/ , o których traktuje wpis, w dotyku przypominają wprasowankę, czego nie można powiedzieć o tych starszych).

Większość koszulek na koszulki.com jest robione termodrukiem (te najbardziej popularne sitodrukiem na zapas). Jest to dokładnie to samo co „wprasowanki”, tylko że robione na profesjonalnym sprzęcie (prasa termiczna).

Koszulkowo robi koszulki techniką zwaną flex z elementami flocku i haftu (przynajmniej tak twierdzą w opisie). Stąd ta różnica.

PS. Skrótowe wyjaśnienie:
flex, flock, termodruk – techniki, które opłacają się przy małej ilości (od 1 koszulki)
sitodruk – technika, która opłaca się dopiero przy kilkudziesięciu koszulkach

Poniższy formularz służy do wysyłania komentarzy. O ich strukturę i prezentację dba Markdown.

Komentarze stanowią wyłączną własność autorów, choćby zaznaczono inaczej. Również autorom przysługuje wyłączne prawo do ich modyfikacji.

Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy.

Śledzenie wątku: