Jak dziecko
Informacje o wpisie.
Opublikowano 22 sierpnia 2007 o 22:02:58 w kategoriach: Osobiste.
Wczoraj, po lekturze książki o rzekomych koneksjach starożytnych Majów z Kosmitami, udałem się na zasłużony spoczynek. Sytuacja znana każdemu – osobnik zwany przez siebie samego ja leży w łóżku, ma zamknięte oczy a na zewnątrz dawno już zapanowała ciemność. Akurat zacząłem rozmyślać o przybyszach z innych planet...
Oczywiście moją wyobraźnię natychmiast nawiedziła myśl a co, jeżeli Oni są teraz w tym pokoju?. Oczywiście, że nie ma. odpowiedział racjonalny umysł to niemożliwe. A może jednak?, kontynuowała wyobraźnia.
oczywistym było, że przybysze z innej planety nie mogli być obecni w moim pokoju. Wyobraźnia nie dawała jednak spokoju i pojawiło się następne pytanie: co zrobisz, jeżeli Oni jednak tutaj będą?. No właśnie: co? Musiałem wysilić trochę wolę, aby otworzyć oczy i się o tym przekonać. Jak dziecko.
Gdy rozejrzałem się po pokoju, oczywiście nikogo nie było.
Kto jednak wie, czy kosmici nie wymknęli się chwilę wcześniej przez otwarte okno?
Komentarze