Po wizycie na półce
Informacje o wpisie.
Opublikowano 15 stycznia 2008 o 20:36:14 w kategoriach: Ogólne.
Podchodzę do półeczki z płytami, delikatnie przekręcam głowę w prawą stronę i jestem w stanie doskonale namierzyć interesujący mnie album.
Dlaczego, podczas gdy brzegi płyt CD są opisane tak, że lewa krawędź stanowi podstawę dolną, brzegi książek opisane są tak, jak wydawca był łaskaw zarządzić?
Odwiedzanie EMPiK-ów to prawdziwa katorga, gdyż wiąże się z nieustannym przekręcaniem głowy to w jedną, to w drugą stronę. Szczęśliwie niektóre księgarnie, których nazwy wypadałoby tutaj wymienić ku ich chwale (chyba Kolporter, ale głowy nie dam), mają w zwyczaju układać książki brzegiem w jednym kierunku.
Tylko czy nie dałoby się przyjąć jednej konwencji drukowania napisów na brzegach, jak w przypadku płyt CD?
Komentarze
ehh widze ze nie jestem jedyna.. wkurza mnie to na wlasnej polce, ze zeby miec wsio tak jak chce to czesc ksiazek musi byc do gory nogami.
Idiotycznie to wyglada gdy polka nie jest zapelniona w 100%, bo zazwyczaj ta pierwsza jest wlasnie tylem. I znow trzeba robic od nowa uklad na polce..
no w skrocie – ciesze sie ze nie jestem sama z tym problemem zwanym bolem karku i zawroty glowy ;)