Jogger Minia

Strona w permanentnej budowie.

Szataniści najeżdżają Polskę

Informacje o wpisie.

Opublikowano 13 lutego 2010 o 22:58:46 w kategoriach: Miniblog, Ogólne.

4 komentarze; Góra strony.

Trackback; Poprzedni wpis; Następny wpis.

Grecki zespół black metalowy Rotting Christ w kwietniu odbędzie trasę koncertową po Polsce promującą ich najnowszy album, ΛΕΛLΟ (Aealo). Moją uwagę zwróciła dość niestandardowa kolejność odwiedzania miast — bo kto z Bydgoszczy jedzie do Szczecina, by następnie odwiedzić Gdynię i Poznań, tym samym znacząco nadkładając drogi? Trasa jaką przebędą muzycy jest zaznaczona na poniższej mapie:

Trasa jaką przebędą muzycy Rotting Christ

Cała zagadka wyjaśnia się przy założeniu, że muzycy odwiedzą również Koszalin oraz Toruń (względnie Grudziądz), co prawdopodobnie pierwotnie zakładali, ale ze względu na znikomą ważność pierwszego miasta oraz oczywisty czynnik występujący w drugim, nie udało się. Druga mapa przedstawia (przy pomocy koloru czerwonego) drogę jaką przebyliby muzycy gdyby taki zamysł udało się zrealizować:

Trasa jaką przebyliby muzycy Rotting Christ gdyby odwiedzili jeszcze Koszalin oraz Toruń

Komentarze

Cóż, wydaje mi się, że gdyby nie to, że Mirosław odnalazł ten spisek owi sataniści stworzyliby ten pentagram i z Polski zrobili bramę do piekieł. Minio bez wątpienia zasługuje na Virtuti Militari

A sobie już zaplanowałam zobaczenie ich we Wrocławiu. Koty już zaczynam łapać. Ach ten satanizm i mrok. Szkoda że płyty premiera ma być dopiero jutro (o ile mnie pamięć nie myli) bo byłaby doskonałym upominkiem walentynkowym ^^

Jakoś tak chyba mi to, przez ten ogon omijający nieco Warszawę, na Gwiazdę Betlejemską, względnie kometę Halleya bardziej wygląda. :P A abstrahując od malowania czegokolwiek na mapie, to już nie te czasy, gdzie konno bądź pieszo podróżowało się po krajach, teraz kilometry – szczególnie po kraju względnie małym, jak nasz (porównaj do czyjegokolwiek tournée po USA), nie stanowią większej przeszkody.

Co do samego Torunia, nie tacy wywrotowcy już w nim grali, a Koszalin? Jest i miejsce (pamiętam Marcina Dańca jak tytułował z jakiejś wielkiej sceny mieszkańców miasta „Koszaliniuniusiami”) i wcale jakoś niespecjalnie wydaje mi się nieważny… Pewnie po prostu znów ktoś się nie dogadał pod względem terminu bądź kasy, i znając nasze realia (tak, to już czyste narzekactwo) stało się to wcale nie po greckiej stronie.

@Mal: na warezach w jakości ~256 kbps jest już ze dwa tygodnie, także posłuchać przed zakupem można. :)

Poniższy formularz służy do wysyłania komentarzy. O ich strukturę i prezentację dba Markdown.

Komentarze stanowią wyłączną własność autorów, choćby zaznaczono inaczej. Również autorom przysługuje wyłączne prawo do ich modyfikacji.

Autor zastrzega sobie prawo do moderacji komentarzy.

Śledzenie wątku: